Dziś zgłosił się do mnie Klient z prostym pytaniem – jak zabezpieczyć partnerkę/ partnera na wypadek śmierci jednego z nich. Każdemu życzymy oczywiście długiego zdrowego życia tym niemniej można poczuć się dużo bezpieczniej, gdy będąc w związku partnerskim zadamy sobie takowe pytanie w odpowiednim czasie.

Odpowiedź wydaje się dość jasna- dobrym rozwiązaniem jest sporządzenie testamentu na drugiego partnera (najlepiej u notariusza, koszt jest zazwyczaj niewielki, a biorąc pod uwagę wagę rozporządzeń moim zdaniem najlepiej to zrobić w tej formie). W tej sposób w razie śmierci jednego z partnerów drugi będzie dziedziczył przeznaczone w testamencie składniki majątkowe. Nie można jednak pominąć faktu, iż każdy z partnerów może mieć swoją rodzinę, dzieci, rodziców, rodzeństwo. W takiej sytuacji testament nie zakończy sprawy, albowiem osoby, które byłby według ustawy spadkobiercami (gdyby testamentu nie było) mają uprawnienie do żądania zachowku, co może generować niepotrzebne nikomu spory.

Istnieje oczywiście możliwość (o ile Ci najbliżsi członkowie rodziny są zgodni) aby zrzekli się oni zachowku (taki dokument także można sporządzić u notariusza) . Wówczas sprawa zachowku nie będzie już powodem sporów.

To moim zdaniem najprostsze rozwiązanie, kiedy wszyscy są zgodni, a jednocześnie majątek , który chcemy zabezpieczyć jest majątkiem prywatnym. I takie tez rekomendowałam tej parze, ze wskazaniem, że pozostaje kwestia opodatkowania- partner to jednak wedle prawa podatkowego III grupa podatkowa , a obciążenie podatkiem od spadków może być znaczne (nawet do 20%). Wskazali, że docelowo i tak wkrótce zamierzają wziąć ślub (majątek dziedziczony przez małżonka lub małżonkę jest zwolniony od podatku od spadków), stąd w ich przypadku takowe rozwiązanie na ten moment było wystarczające. Gdy sytuacja rodzinna nie jest tak prosta lub gdy majątek jest bardziej zróżnicowany, a znaczna jego część jest wykorzystywana w działalności gospodarczej to mogłoby się okazać, że trzeba zastosować inne rozwiązanie łącznie np. z utworzeniem fundacji rodzinnej. Ale o tym może innym razem 🙂 

Udzielanie odpowiedzi na takie pytanie jest jak szycie sukienki na miarę – trzeba dobrać rozwiązanie do danego przypadku .